Sylwestrowy rejs po Bałtyku

Masz już dosyć sylwestra w górach? Chcesz go spędzić inaczej niż zwykle? A może masz już dość schematycznych imprez organizowanych co roku w klubach czy lokalach, gdzie ludzie zamiast się bawić, upijają się do nieprzytomności? Idealnym rozwiązaniem będzie dla ciebie sylwestrowy rejs po Bałtyku. Uwierz! nie będziesz go żałował. Każdy kto choć raz był na pokładzie statku wie, że można się na nim świetnie bawić. Sylwester na morzu będzie dużo fajniejszym przeżyciem niż pobyt na najbardziej egzotycznej wyspie.  Co więcej, osoby, które zabierzesz ze sobą będą wniebowzięte. Sylwester z dziećmi? Proszę bardzo! Oferta rejsu sylwestrowego po morzu Bałtyckim jest jak najbardziej dla całych rodzin.

Choć rejsy po morzu Bałtyckim organizowane są przez cały rok, to te sylwestrowe są z pewnością najciekawsze i najbardziej nietypowe. W tę jedyną i niepowtarzalną noc wszystko wydaje się niezwykłe. Podczas takiego rejsu przenosimy się jakby w inny wymiar. Inaczej szumi morze, inaczej kołyszą się fale, zupełnie inaczej świecą gwiazdy ponad naszymi głowami. Może dlatego, że w taki rejs nie zabieramy ze sobą problemów dnia codziennego, a nawet jeśli już – szybko o nich zapominamy.

Nieodzownym i bardzo ważnym elementem sylwestrowego rejsu po Bałtyku jest oczywiście bal sylwestrowy. Pozornie nie różni się od tych, które odbywają się w lokalach. Panie mają na sobie wspaniałe suknie, panowie wytworne garnitury, smokingi lub fraki. Tańcom i hulakom nie ma końca.  O północy uczestnicy rejsu witają szampanem Nowy Rok.

W czasie sylwestrowych rejsów po Morzu Bałtyckim spotka nas wiele niezapomnianych atrakcji. Możemy zostać napadnięci przez piratów, zobaczyć węża morskiego, posłuchać opowieści wilków morskich. Alternatywą do sylwestrowego balu na statku jest nurkowanie przy świetle księżyca. Takie rejsy cenowo nie należą do najtańszych, ale warto choć raz sobie na nie pozwolić.

Rejsy po Bałtyku często połączone są ze zwiedzaniem państw i miast skandynawskich: Szwecji, Holandii czy Norwegii. Te sylwestrowe są tak zaplanowane, że gdy wybija magiczna dwunasta, dopływamy do portu i witamy Nowy Rok na obcej ziemi, wśród innej kultury, witani radosnymi okrzykami w nieznanym nam języku.